Literatura dla każdego

“Zabierz tylko zdjęcia, zostaw tylko ślady stóp”

W 2018 roku program Superwizjer stacji TVN zajął się tematem przejęcia przez mafię klubu piłkarskiego Wisła Kraków. Skala przedsięwzięcia i ilość powiązań była tak samo przerażająca co wręcz niemożliwa do uwierzenia

Od pomysłu do publikacji

Urbex History. Wchodzimy tam gdzie nie wolno to niezbyt jeszcze popularny trend w Polsce. Polega na zwiedzaniu miejsc opuszczonych, pozornie niedostępnych do odwiedzenia. Należą do nich stare fabryki, budynki gospodarcze, opuszczone domy, szpitale, pałace oraz budynki wojskowe, składowiska militarne. Największym marzeniem autorów książki Urbex History. Wchodzimy tam gdzie nie wolno było dogłębne zwiedzenie strefy skażenia w okolicach Czarnobyla. Udało się, a z wycieczki przywieźli nie tylko serię dobrych zdjęć, ale też krótki materiał filmowy, który postanowili umieścić w internecie. Potem kolejny. I jeszcze jeden. Obecnie Jakub Stankowski, Łukasz Dąbrowski i Konrad Niedziułka tworzą kanał na portalu YouTube, gdzie co piątek zamieszczają nowy materiał z wyprawy. Obiektów jest coraz więcej, zainteresowanych przybywa z każdym tygodniem.

Książka z zamysłu ma dotrzeć do czytelnika niezaznajomionego z tematem, ale także do fanów działalności grupy, w której zamieszczono subiektywnie najciekawsze wyprawy na przestrzeni ostatnich kilku lat. Pełna jest przydatnych rad, wskazówek oraz lekkiego humoru, dzięki któremu czyta się książkę jeszcze przyjemniej. Możemy teraz odwiedzić najbardziej dzikie i porzucone budynki w Europie. Co więcej, nasza adrenalina będzie wzrastać, a nawet nie musimy ruszać się z kanapy.

Milion problemów, tyle samo rozwiązań

Eksploracja opuszczonych budynków niesie za sobą ryzyko. Po pierwsze tego rodzaju zajęcie leży na granicy legalności i należy upewnić się, czy na pewno nie grozi nam za “zwiedzanie” jakaś kara. Do każdej wycieczki należy się właściwie przygotować, mieć odpowiednie buty, latarkę, prowiant i komunikatory. Autorzy zwracają uwagę na szereg niebezpieczeństw, czyhających na eksploratorów, od starych, przegniłych konstrukcji, po pnącą się roślinność, na zdenerwowanych właścicielach lub tubylcach kończywszy. Dodatkowo, chociaż tyczy się to tylko niektórych miejsc, należy zbadać skażenie terenu, zarówno powietrze jak i grunt. Każde wejście na taki teren posiada swoje zasady, których trzymają się wszyscy eksplorujący – można robić zdjęcia, ale nie wolno pod żadnym pozorem niczego niszczyć ani zabierać. Miejsce ma pozostać nieskażone naszą obecnością i nienaruszone ze względu na nią.

Każde z odwiedzanych miejsc, poza tym, że bardzo dokładnie sfotografowane, posiada wzmiankę o historii i przeznaczeniu budynku. Z pewnością zachęca do poszukania podobnych miejsc w regionie, a nawet zbadania ich. Chociażby wirtualnie. Autorzy z pewnością będą wdzięczni za ukazanie miejsca, w którym jeszcze ich nie było.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com